12:36
przez ostatni miesiąc godziłam się z myślą, że zapomniałam hasła do bloga. a dzisiaj nagłe olśnienie i siup. przywróciłam się. tylko... co by tu dalej?
nie-dotykaj 2011-01-18 12:38:21
skomentuj (0)
15:21
to jest... jakbm się znowu zakochała. autentyczne motyle w brzuchu, rozmarzony wzrok, pod nosem mini uśmieszek na samą myśl. czuję, że mogę się spełnić. rosną mi skrzydła, niecierpliwie przebieram nogami, kiedy będę mogła zrobić kolejny krok.

moja mała florystyczna nisza:)
nie-dotykaj 2010-03-19 15:32:23
skomentuj (2)
12:51
jednak nie jestem gotowa. nie wiem, czego oczekuję od siebie i od najbliższych. rzadko zostaję teraz sama, a jak tylko zatrzaskują się drzwi za lubym, to łażę po ścianach i rzygam nerwami. doszło do tego, że nawet przed nim udaję.

miotam się bliska obłędu.
nie-dotykaj 2010-03-12 12:54:48
skomentuj (0)
20:42
gdyby chociaż mi zwisało i powiewało. a mnie właśnie cholernie zależy. tylko jakoś tak się niefortunnie w sobie zatrzasnęłam, że wszyscy mnie na opak odczytują.
icototutera?
nie-dotykaj 2010-02-22 20:47:32
skomentuj (0)
21:22
wyzwania, wyzwania. i jeszcze trochę wyzwań.
a ja potrzebuję wyznania.
przyznania się.
nie-dotykaj 2010-02-21 21:23:45
skomentuj (0)
22:38
schudłam 20 kg, przefarbowałam na blond, noszę coraz krótsze spódnice i coraz wyższe obcasy. czy próbuję zmienić się w kogoś innego?

mama rzuciła słuchawką, więc nie śpię od kilku dni. może tego potrzebowałam, bo wreszcie jestem gotowa ogarnąć wiele niedomkniętych spraw. dziś przypomnieli smsem walentynkowym - "bardzo Cię kochamy, córeczko!"
i najdziwniejsze, że ciągle mi ufają.
tylko, że...
ech.
nie-dotykaj 2010-02-14 22:47:36
skomentuj (1)
22:02
trzytygodniowe dziecko usnęło w moich ramionach, a ja poczułam się lepszym człowiekiem. świetny sposób na rozgrzeszenie:)

love'r.
nie-dotykaj 2010-01-13 22:06:31
skomentuj (0)

statystyka